Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miejski Klub Sportowy Babia Góra Sucha Beskidzka

Wspierają nas

czwartek, 27 lipiec 2017 22:38

Grzegorz Kmiecik: Może być ciekawie

Wybór Grzegorza Kmiecika na stanowisko trenera MKS Babia Góra Sucha Beskidzka to jedno z największych zaskoczeń w przerwie między sezonami. Zaledwie 33-letni trener, z bagażem doświadczenia gry w ekstraklasie, ale też i w trzeciej, czwartej czy piątej lidze, jeszcze nigdy nie pracował na poziomie A-klasy, czyli tam, gdzie aktualnie przebywa suski klub. - A-klasa to tylko nazwa, bo liczy się cała otoczka. Klub, prezesi, zawodnicy. A to wszystko, co zastałem w Suchej Beskidzkiej, jest optymistyczne i mobilizujące - powiedział Kmiecik.

Maciej Krzyśków: W A-klasie jeszcze pan nie trenował.

Grzegorz Kmiecik: - Zgadza się.  Uważam, że A-klasa w niczym nie różni się od IV czy V ligi. Jeżeli klub jest dobrze zorganizowany, to można pracować w każdym. Tym bardziej, jeżeli dochodzą do tego fajni zawodnicy.

To chyba słowo klub - fajni zawodnicy. Za panem 1,5 tygodnia pracy z zawodnikami w wieku od 15 do 33 roku życia, którzy w większości są od dziecka związani z Babią Górą. 

- Mimo że znamy się krótko, a za nami raptem dwa sparingi, kilka treningów, to już wiem, że trafiłem na fajną ekipę. Jeżeli pójdą w dobrym kierunku i będą chcieli słuchać, co trener chce im przekazać, i pójdą za trenerem, to powstanie tu drużyna, która zagra o najwyższe cele. Nie ujmuję tego, że to jest A-klasa, bo liczy się cała otoczka, prezesi. W Suchej Beskidzkiej mam 18 zawodników na treningu, a  innych drużynach po 12-13. Frekwencja na treningu to 80% drużyny – 18 z 22 w kadrze. Podejrzewam, że w wielu klubach IV-ligowych takiej nie ma. Jestem z tego bardzo zadowolony i tym bardziej chciałbym podziękować chłopakom za to 1,5 tygodnia pracy. Bardzo ciężkiej pracy.

Najlepiej zobrazuje mówienie o ciężkiej pracy, to czego byliśmy świadkami w sobotę. Zawodnicy kilka godzin przebywali w klubie, rozegrali jeszcze sparing (wygrany z Beskidem Gilowice 2:1)

- Rano trenowaliśmy w słońcu, było 30 stopni. Następnie mieliśmy wspólny obiad. To było takie jednodniowe zgrupowanie, które zaprocentuje. W meczu z Beskidem widać było po chłopakach zmęczenie, ale chcieli, próbowali. Za to im chwała. 

Każdy chce się pokazać przed nowym trenerem. I to trenerem z zewnątrz, który przecież zupełnie ich nie znał.

- I to też jest dobre. Zaczęła się zdrowa rywalizacja. Przyszedł nowy trener z zewnątrz i może ich oceniać tylko na podstawie tego, co pokazują na treningach. Z tego co widzę – każdy gryzie zęby, mimo że bolą nogi. Popatrzmy na sparing z Beskidem, w którym pokazali kawał dobrej roboty. Brakowało świeżości, ale kilka akcji zagrali, jak chciałem. Uważam, że to wszystko zaprocentuje.

Umiejętności zawodników są na A-klasę, a może wyżej?

- Pojawiam się na wielu meczach, a w ostatnim czasie byłem w IV-lidze w Beskidzie Andrychów. Większość zawodników Babiej Góry poradziłaby sobie w tej lidze. Wiadomo, że tam musiałaby być inna mentalność, przygotowanie. Cieszę się, że na treningach mam tak wielu zawodników, że oni przychodzą, że chcą, ale gdzieś to musiało być zgubione wcześniej. Niektórzy próbują swoich sił, zniechęcają się, idą do pracy. Wierzę w to, że jeżeli przez pół roku ta grupa ludzi potrenuje tak, jak będę tego chciał, to zrobi ogromne postępy. W Babiej Górze jest młoda drużyna, więc to najlepszy czas na naukę.

Plany na najbliższy czas?

- W poniedziałek czeka nas ostatni ciężki trening. We wtorek sparing z Garbarzem Zembrzyce (o godzinie 18:30 w Suchej Beskidzkiej), a potem w czwartek będziemy już przygotowywać się do spotkania pucharowego. Kolejny tydzień to zajęcia we wtorek, w czwartek i tak dalej. Bardzo pozytywnie odbieram chłopaków i jeżeli będą nadal prezentować takie chęci, to może być ciekawie.

Dodaj komentarz

Redakcja serwisu babiagora.info nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania zawodników, działaczy, mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież

HomeWydarzeniaGrzegorz Kmiecik: Może być ciekawie Top of Page